Przywódcy świata dostaną kartki pokoju od licealistów ze Starogardu

09.11.2018 , pgo, mm / pz, Warszawa Ⓒ ℗

Sample Fot. II Liceum Ogólnokształcące w Stargardzie

„Kartka Pokoju” przygotowana przez uczniów II Liceum Ogólnokształcącego im. C. K. Norwida w Stargardzie została wręczona 8 listopada prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Uczniowie mają przekazać podobne kartki z życzeniem trwałego pokoju wszystkim przywódcom świata z okazji 11 listopada – 100. rocznicy zakończenia I wojny światowej i odzyskania przez Polskę niepodległości.

Inicjatywa „Kartka Pokoju” zrodziła się w czerwcu w parafii pw. Najśw. Maryi Panny Królowej Świata i w II Liceum Ogólnokształcącym im. C.K. Norwida w Stargardzie podczas szkolno-parafialnych rekolekcji, kiedy uczniowie zgłębiali encyklikę „Pacem in terris” oraz orędzia na Światowy Dzień Pokoju papieży św. Pawła VI, św. Jana Pawła II, Benedykta XVI oraz Franciszka. Owocem tego studium jest apel: Szkolne Orędzie Pokoju, napisana przez młodzież do przywódców wszystkich krajów na świecie, aby już więcej nie było wojny. Projekt kartki został przygotowany przez uczennicę Agatę Janicką, a treść apelu przetłumaczona przez nauczycieli na 6 języków: włoski, hiszpański, francuski, niemiecki, angielski i rosyjski.

Do akcji zaproszono również Pocztę Polską S.A. Dzięki życzliwości zachodniopomorskiego dyrektora Poczty Polskiej Józefa Rafała Sekuły zostały wydane z tej okazji, zaprojektowane przez Dariusza Janowskiego: kartka okolicznościowa, stempel oraz specjalny datownik, którym będą opieczętowane przesyłki wychodzące z urzędu pocztowego w Stargardzie 11 listopada br. W akcję zaangażowały się także Lasy Państwowe.

nicjatywę „Kartka pokoju” pobłogosławił abp Andrzej Dzięga, a informacja o niej została przekazana Ojcu św. Franciszkowi. 24 października w audiencji generalnej na Placu św. Piotra w Rzymie uczestniczyła pielgrzymka mieszkańców Stargardu z ks. kan. dr. Januszem Posadzym i wiceprezydentem Stragardu Ewą Sową oraz nauczycielami i uczniami liceum.

“Pozdrawiam szczególnie profesorów i uczniów Liceum im. Norwida ze Stargardu, promotorów inicjatywy nazwanej «Kartka pokoju» – apelu o pokój, który zredagowali po solidnym studium nauczania Papieży XX i XXI wieku, i który z okazji 100-lecia niepodległości Polski zostanie rozesłany do przywódców wszystkich krajów świata (…) Dziękuję za te inicjatywy pokoju i solidarności. Niech Bóg wam błogosławi” – powiedział wówczas Ojciec Święty. Kartka Pokoju została wręczona także papieżowi Franciszkowi.

8 listopada delegacja II Liceum Ogólnokształcącego im. C.K. Norwida w Stargardzie wręczyła również kartkę Prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie.

Z kolei 10 listopada o godz. 21 w stargardzkiej kolegiacie rozpocznie się czuwanie modlitewne w intencji pokoju na świecie. Podczas modlitwy głoszone będą egzorty nawiązujące do nauczania papieży XX i XXI w. w sprawie pokoju. Czuwanie zakończy się o północy Mszą św. w intencji pokoju na świecie. Po stargardzkich uroczystościach niepodległościowych Kartki Pokoju zostaną wysłane w świat.

 

Propozycje Synodu Biskupów, to poważna zmiana w życiu kapłanów

10.11.2018 , KAI / pz, Rzym Ⓒ ℗

Sample Fot. Eliza Bartkiewicz / episkopat.pl

– Postulat zamiany parafii w “dom dla młodych” oznacza bardzo poważny przewrót w życiu kapłanów. Choć mają oni zajęć bez liku, teraz będą musieli nauczyć się systematycznego towarzyszenia młodym – mówi w rozmowie z KAI przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, omawiając dokument końcowy XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, które obradowało nt. “Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”.

KAI: Księże Arcybiskupie, owocem trzytygodniowych obrad biskupów z całego świata jest wielostronnicowy dokument posynodalny. Dla kogo jest on przeznaczony?

Abp Stanisław Gądecki: Ten dokument stanowi punkt odniesienia tak dla Ojca Świętego, jak i dla księży biskupów. Papież zachęcał, byśmy nie tylko czytali ten dokument, ale również go medytowali. Abyśmy przekonali się do jego treści i byli w stanie zaaplikować go do konkretnych sytuacji naszych diecezji.

Dokument końcowy, podobnie, jak „Instrumentum laboris”, składa się z trzech części i stanowi rozwinięcie „Instrumentum laboris”. Poszczególne części omawiają kolejno: środowisko w jakim żyje młodzież, następnie towarzyszenie i rozeznanie powołania, a w ostatniej części przedstawiają Kościół jako „dom dla młodych”.

Pierwsza część dokumentu końcowego winna była być – moim zdaniem – poprzedzona tym, co znajduje się w konkluzji: tzn. przypomnieniem, że świętość jest powołaniem każdego chrześcijanina. Jeśli zapomni się o tym, co jest celem naszej drogi, to właściwie nie wiadomo, jaki jest cel naszej pracy z młodzieżą.

KAI: Jakie konkretne wskazówki i obserwacje znajdują się w kolejnych częściach dokumentu?

– W pierwszej części mowa jest o sytuacji w jakiej żyją młodzi: zarówno w dziedzinie oświaty, w sferze migracji, w rodzinie i w sieci. To są cztery przestrzenie, które najbardziej zajmują w tej chwili ludzi młodych.

Jeśli idzie o oświatę, czyli działanie szkół i uniwersytetów, to należy się zastanowić nad tym, czy ma to być tylko zwykły przekaz wiedzy, która przygotowuje do życia zawodowego, czy też wsparcie młodego człowieka w odpowiedzi na pytanie o sens jego życia? A przecież od tego, jak wygląda pozycja młodych w sektorze oświaty, zależy przyszłość ich samych i przyszłość ich krajów.

Zazwyczaj jesteśmy skłonni do spoglądania na tę sprawę z polskiej perspektywy, co jest zrozumiałe, ale Synod nie zajmował się tylko sprawami Polski czy Europy, lecz całego świata. Większość krajów dawnego tzw. trzeciego świata nie ma dziś odpowiedniego systemu skolaryzacji; dzieci są tam często pozbawione możliwości kształcenia się, a chociaż są inteligentne i chętne do nauki, ich kraje nie są w stanie zapewnić im należytej edukacji, co ma swoje konsekwencje.

Kolejną kwestią jest migracja, która – pozornie jak nam się wydaje – nas nie dotyczy. Ale fakt, że dwa miliony Polaków wyjechało z Polski w poszukiwaniu pracy, dowodzi, że i dla nas jest to poważny problem. Kwestia migracyjna dotyczy w większym stopniu Afryki czy Bliskiego Wschodu. Tamtejsza młodzież nie widzi dla siebie żadnych perspektyw godziwego życia. Stara się więc emigrować ku innym krajom nie dlatego, że ma ochotę opuścić własną ojczyznę, ale z braku możliwości zapewnienia sobie godziwej przyszłości.

Migracja spotyka się z różnym oddźwiękiem w krajach, które przyjmują imigrantów. Kraje te z jednej strony widzą pożytek z ruchów migracyjnych, bo stopień dzietności jest w nich tak niski, że nie zapewnia im żadnej przyszłości. Dlatego, z myślą o przyszłości krajów wymierających, trzeba się otworzyć na migrantów i szukać pomocy ze strony tych, którzy – nawet jeśli nie są wykształceni – to szukają pracy i możliwości własnego rozwoju.

Z drugiej strony istnieją kraje, które nie chcą przyjmować migrantów, tłumacząc, iż niesie to ze sobą napływ islamu i groźbę zniszczenia chrześcijaństwa, że stanowi zagrożenie dla ich bezpieczeństwa. Wobec czego należy się zamknąć na ruch migracyjny.

 

KAI: A co mówi nauczanie Kościoła w tej kwestii?

– Papież Franciszek przypomina stanowisko Kościoła, mówiąc o potrzebie otwarcia się, przyjęcia imigrantów i ich integracji. Kościół winien przychodzić z pomocą tym, którzy znajdują się w trudnościach i taka jest jego natura. Tam gdzie wiara nie jest autentyczna, tam człowiek jest zamknięty na drugiego człowieka, nawet wtedy, gdy znajduje się on w dużych trudnościach.

Na ruchy migracyjne trzeba więc patrzeć jako na ubogacenie, które ratuje społeczeństwa wymierające. Nie można też patrzeć na to tylko z perspektywy światowej. Warto też sięgnąć do naszej historii, która jest historią wielu milionów Polaków, którzy w poszukiwaniu chleba szukali miejsca w innych krajach i na innych kontynentach.

KAI: Autorytet rodziny, to kolejny temat szeroko omówiony w posynodalnym dokumencie.

– Tak, w dokumencie jest mowa o młodych, którzy w rodzinie upatrują solidnego oparcia. Rodzina jest we wszystkich krajach dla młodych największym autorytetem i źródłem wsparcia. Nie ma innej równie silnej instytucji, która mogłaby stanowić autorytet dla młodych. Ani przyjaźń, ani wolność, ani praca – nie dorównuje wartości rodziny.

Większość młodych ludzi niesie w sobie głębokie pragnienie założenia rodziny, szczęśliwej rodziny. Młodzi widzą w niej ratunek na samotność, bo chociaż są zajęci szkołą czy światem wirtualnym, to tak naprawdę pozostają samotni. Internet jest dla nich źródłem wiedzy, ale ma też swoją ciemną stronę, prowadzącą niekiedy nawet do samobójstw.

KAI: Spójrzmy zatem na drugi rozdział dokumentu, poświęcony towarzyszeniu młodym. Co zdaniem Księdza Arcybiskupa stanowi najciekawszą refleksję w tej części?

– Dwie kwestie są tu szczególnie interesujące. Po pierwsze: kierownictwo duchowe a po drugie sprawa cielesności i seksualności.

Kierownictwo duchowe, to kwestia dziś bardzo zaniedbana. Już sama spowiedź jest bardzo słabo praktykowana w krajach Europy Zachodniej. Stąd – w tej części dokumentu – znajdujemy zachęty papieskie, aby powrócić do tego sakramentu pojednania, bez którego nie można mówić o dążeniu do dojrzałości chrześcijańskiej. Kolejnym krokiem powinno być szukanie kierownictwa duchowego, dzięki któremu możemy nie tylko oderwać się od subiektywizmu, ale również nadać naszemu duchowemu rozwojowi program i plan zgodny z tym, co proponuje Ewangelia.

Jeśli zaś chodzi o temat seksualności, to podczas synodu był on szeroko omawiany. Ośmielę się powiedzieć, że w tej kwestii ojcowie synodalni z Polski wnieśli istotny wkład. Przypomieliśmy teologię ciała według św. Jana Pawła II, która niestety ani słowem nie została wspominana w „Instrumentum laboris”, podobnie zresztą jak sama osoba Jana Pawła II. Tak się stało w dokumentach przygotowawczych tak tego, jak i poprzedniego synodu, który poświęcony był rodzinie. Tymczasem św. Jan Paweł II mówił o na ten temat w wielu przesłaniach do młodych, co zostało udokumentowane m. in. w trzech opasłych tomach ks. Ulricha Cyryla Miyigbena, wydanych przez Liberia Editrice Vaticana.

Synod zwrócił uwagę, że młodym ludziom trzeba przypominać o celu cielesności, seksualności i uczuciowości. Jeśli młodym zabraknie zrozumienia dla czystości, trudno im będzie o prawdziwą wierność małżeńską. A postulat czystości w sferze seksualnej wyda się im czymś niemożliwym do zrealizowania w praktyce. W jednej z grup roboczych usłyszeliśmy wręcz, że lepiej się tym tematem nie zajmować, gdyż będzie on wyszydzony przez media. Ostatecznie jednak, wskutek naszych nalegań, temat znalazł się w dokumencie końcowym. A wsparciem dla nas było stanowisko nadesłane do sekretariatu synodu ze strony polskiego Ruchu Czystych Serc, który zrodził się w Poznaniu w redakcji czasopisma “Miłujcie się”. Ruch ten zrzesza 15 tys. młodych ludzi, a czasopismo to jest tłumaczone na 23 języki i publikowane w 1,5 mln nakładzie, m.in. w języku chińskim.

KAI: Trzecia część dokumentu stanowi natomiast konkretne propozycje odnowy i zaangażowania Kościoła: mowa jest o potrzebie odnowy parafii, życia liturgicznego, zaproszenia młodych do służenia potrzebującym i o potrzebie odpowiedniego kształcenia formatorów. Jak odczytywać te propozycje w kontekście naszych polskich doświadczeń?

– W polskim kontekście odnowa parafii wymagać będzie bardzo dużych zmian. Nasze parafie żyją swoim życiem duszpasterskim i administracyjnym, a księża są dość zajęci. Tymczasem synod wymaga, by parafie stały się „domem dla młodych”. Wzorem w tym względzie byłyby oratoria działające w środowiskach salezjańskich, czyli miejsca spędzania wolnego czasu, gdzie prowadzi się młodych ludzi do żywej wiary. W polskiej rzeczywistości wydaje się to dość trudne, gdyż brakuje u nas często serdeczności i żywiołowości, charakterystycznej dla Włochów czy ludów Ameryki Południowej. Nasze charaktery są bardziej powściągliwe. Dlatego zamiana parafii w dom dla młodych oznacza bardzo poważny przewrót w życiu kapłanów, oraz tych formatorów świeckich, którzy byliby gotowi towarzyszyć młodym.

KAI: Jak natomiast rozumieć potrzebę odnowy liturgicznej?

– Z perspektywy młodego człowieka, nie przygotowana dobrze liturgia rzymska może wydawać się nudna. Nie pozwala na to, by robić “co się komu żywnie podoba”. Chodzi jednak o to, by – w ramach obowiązującego porządku liturgicznego – liturgia stała się żywsza i bardziej zrozumiała dla młodych. Jest to dość delikatne zadanie, bo często idąc tym tropem można spłycić misterium i głębię Eucharystii.

W dokumencie końcowym napisano, że ostatecznie każda Msza św. jest realizacją przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, w której przychodzi sam Chrystus, aby opatrzyć nasze rany i uleczyć z naszych słabości. W Polsce zrozumienie tego wydaje się łatwiejsze, gdyż traktowanie liturgii jest u nas o wiele bardziej ostrożne.

KAI: Z kolei służba potrzebującym i kształtowanie formatorów, to chyba praktyki, które w Polsce są już dość dobrze rozwinięte?

– Diakonia młodych – czyli ich służba na rzecz potrzebujących i poszkodowanych – już istnieje, wolontariat też istnieje, choć nie bez trudności, m.in. ze względu na potrzebę odpowiedniego przygotowania młodych do niektórych zadań. Mamy bardzo piękne przykłady tego rodzaju służby, jak choćby opieka nad chorymi czy biednymi. Wspólnota Sant’Egidio np. uczy jak wychodzić do bezdomnych i w ten sposób uczyć się chrześcijaństwa szybciej, aniżeli przez jakiekolwiek nauczanie teoretyczne.

Uważam, że żadne nauczanie religii nie jest w stanie wypracować takiego związania się z Chrystusem, jak spotkanie z ludźmi potrzebującymi. Dobrze byłoby nawet zinstytucjonalizować pewne formy diakonii młodych, mimo tego, iż młodzież nie ma szczególnej cnoty wytrwałości. Jeśli tego rodzaju działania są podejmowane wspólnie, zazwyczaj przynoszą piękne rezultaty.

Gdy zaś idzie o kształtowanie formatorów – tak duchownych, osób konsekrowanych, jaki i świeckich – winni to być ludzie zdolni do słuchania, do bycia blisko młodych i do dawania świadectwa. Istnieje potrzeba stworzenia centrów formacji dla osób, które byłyby w stanie rzetelnie towarzyszyć młodym, przy parafii i poza nią: tak jak towarzyszył im Chrystus.

Religijność Polaków stabilna, wzrost negatywnych ocen Kościoła

09.11.2018 , CBOS, pgo / pz, Warszawa Ⓒ ℗

Sample Fot. Paweł Żulewski / KAI

Wprawdzie nadal większość Polaków (58%) pozytywnie ocenia sytuację Kościoła katolickiego w naszym kraju, jednak w ostatnich latach, a zwłaszcza w ostatnim miesiącu, zauważalny jest w tym zakresie spadek ocen pozytywnych i wzrost negatywnych – podaje CBOS opierając się na badaniach przeprowadzonych przed i po premierze filmu „Kler” Wojciecha Smarzowskiego.

28 września br. premierę kinową miał nowy film Wojciecha Smarzowskiego pt. „Kler”, który od początku bije rekordy oglądalności, przyczyniając się jednocześnie do wzmożonej debaty publicznej na temat sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce i na świecie. We wrześniowym i październikowym badaniu, a więc przed premierą filmu i niedługo po niej, poza monitorowanymi co miesiąc wskaźnikami religijności Polaków odnoszącymi się do wiary i praktyk religijnych, CBOS poprosił badanych o ocenę sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce, Europie i na świecie.

Deklaracje wiary

CBOS stwierdza, że deklaracje dotyczące wiary w Boga są u Polaków niemal powszechne i zmieniają się w niewielkim stopniu. Z systematycznie prowadzonych badań wynika, że od końca lat 90. niezmiennie ponad 90% ankietowanych (obecnie 92%) uważa się za wierzących, w tym mniej więcej co dziesiąty (ostatnio co dwunasty) ocenia swoją wiarę jako głęboką. Odsetek osób zaliczających się do raczej lub całkowicie niewierzących pozostaje od lat stosunkowo niski (3%–8%). Po 2005 r. zauważalny był nieznaczny wzrost odsetka osób określających się jako niewierzące oraz spadek odsetka głęboko wierzących, jednak w ostatnich siedmiu latach można mówić o stabilizacji deklaracji w tym zakresie.

Udział w praktykach religijnych

Poziom zaangażowania Polaków w praktyki religijne, który w latach 1997–2005 pozostawał w miarę stabilny, po roku 2005 również zaczął dość istotnie słabnąć. W latach 2005–2013 zmniejszył się odsetek respondentów praktykujących regularnie, przynajmniej raz w tygodniu (z 58% do 50%), wzrósł zaś tych, którzy w ogóle nie biorą udziału w praktykach religijnych (z 9% do 13%). Więcej też osób zaczęło przyznawać, że praktykuje nieregularnie (wzrost z 33% do 37%). Od 2012 r. można jednak mówić o stabilizacji wskazań w tym zakresie. Poziom deklarowanych praktyk religijnych utrzymuje się w ostatnich latach na niemal niezmienionym poziomie. Do regularnie praktykujących religijnie (przynajmniej raz w tygodniu) zalicza się mniej więcej co drugi dorosły Polak, natomiast co ósmy w ogóle nie praktykuje.

Z połączenia deklaracji wiary i praktyk religijnych wynika, że od roku 2005 do 2012 odsetek osób wierzących i regularnie praktykujących zmniejszył się w Polsce z 58% do 50%, nieznacznie przybyło zaś wierzących i praktykujących nieregularnie (z 32% do 35%), niewierzących i praktykujących (z 1% do 2%) oraz niewierzących i niepraktykujących (z 3% do 6%). Natomiast od 2012 r. deklaracje w omawianym zakresie utrzymują się na niemal niezmienionym poziomie. Zgodnie z nimi mniej więcej co drugi dorosły Polak określa się mianem wierzącego i regularnie praktykującego religijnie.

Stosunek Polaków do nauczania Kościoła

Stabilne w ostatnich latach są również deklaracje dotyczące zgodności wyznawanej wiary z nauczaniem Kościoła katolickiego. Po wzroście poziomu ortodoksyjności odnotowanym w 2005 roku, w związku ze śmiercią Jana Pawła II, w kolejnych latach stopniowo zaczął się zwiększać odsetek osób twierdzących, że wierzą na swój własny sposób (w latach 2005–2010 łączny wzrost takich deklaracji o 14 pkt. proc.), zmniejszała się natomiast liczba respondentów wierzących i stosujących się do wskazań Kościoła (z 66% w maju 2005 do 46% pięć lat później). Trend ten dość jednoznacznie wskazywał na postępujący proces prywatyzacji wiary religijnej, natomiast od 2010 r. deklaracje w omawianym zakresie się ustabilizowały. Od tego czasu mniej więcej równoliczne pozostają grupy respondentów określających swoją wiarę jako zgodną z nauczaniem Kościoła oraz tych, którzy selektywnie odnoszą się do tego nauczania (obecnie odpowiednio 45% i 46%).

Zindywidualizowaną religijność częściej niż inni przejawiają osoby nieregularnie i sporadycznie uczestniczące w praktykach religijnych, mające od 25 do 34 lat, mieszkające w dużych, ale nie największych miastach oraz określające swoje poglądy polityczne jako lewicowe lub centrowe. Z kolei wiarę zgodną z nauczaniem Kościoła najczęściej deklarują osoby regularnie praktykujące religijnie, identyfikujące się z prawicą, mające co najmniej 65 lat, najsłabiej wykształcone, uzyskujące stosunkowo niskie dochody per capita oraz mieszkające na wsi. Są to głównie emeryci, renciści i rolnicy. Do niewierzących zaś najczęściej zaliczają się respondenci niepraktykujący religijnie, mający od 18 do 24 lat, uczniowie i studenci oraz mieszkańcy największych miast.

Oceny sytuacji Kościoła katolickiego

O ile religijność Polaków od wielu lat pozostaje stabilna, o tyle postrzeganie sytuacji Kościoła katolickiego w ostatnich latach dość istotnie zmieniło się na niekorzyść tej instytucji. Co więcej, jeżeli chodzi o postrzeganie sytuacji Kościoła w Polsce, dostrzegalny jest wzrost negatywnych ocen nie tylko w ostatnich latach (wyraźnie mniejszy niż odnośnie do wymiaru globalnego), ale również w ostatnich miesiącach – między wrześniem a październikiem (większy niż w odniesieniu do Europy i świata). Zdaniem CBOS, może to oznaczać, że film „Kler” nie pozostał w tym względzie bez echa.

Wprawdzie nadal większość badanych pozytywnie ocenia sytuację Kościoła w naszym kraju (58%), jednak w ostatnich latach, a zwłaszcza w ostatnim miesiącu, zauważalny jest w tym zakresie spadek ocen pozytywnych i wzrost negatywnych. Istotnie gorzej niż w Polsce postrzegana jest sytuacja Kościoła w wymiarze europejskim (jedynie 33% opinii pozytywnych) i światowym (40% opinii pozytywnych). Postrzeganie Kościoła w wymiarze globalnym pozostaje stabilne w dwóch ostatnich miesiącach, natomiast w ostatnich latach widoczny jest znaczący wzrost negatywnych ocen sytuacji Kościoła na świecie (z 32% w roku 2015 do 49% obecnie), a jeszcze większy w Europie (z 32% do 53%).

Tym samym sytuacja Kościoła katolickiego poza Polską częściej postrzegana jest negatywnie niż pozytywnie. Z pewnością na zmianę obrazu tej instytucji w ostatnich latach wpłynęła ujawniona skala przestępstw seksualnych w Kościele oraz podejmowanie niewystarczających działań w rozwiązywaniu problemów, w tym zwłaszcza pedofilii wśród księży.

Krytycyzm w ocenie sytuacji Kościoła w wymiarze lokalnym i globalnym jest zazwyczaj tym większy, im wyższy poziom wykształcenia respondentów, bardziej znacząca ich pozycja zawodowa, wyższe dochody w przeliczeniu na osobę w gospodarstwie domowym oraz im rzadsze uczestnictwo w praktykach religijnych; częstszy jest też w dużych miastach niż w małych miejscowościach. Osoby młodsze częściej niż starsze krytycznie odnoszą się do sytuacji Kościoła w Polsce, z kolei starsi badani gorzej niż młodsi postrzegają pozycję Kościoła w Europie i na świecie (zob. tabele aneksowe 2-4). Wzrost krytycyzmu w ocenie sytuacji Kościoła w Polsce w ostatnich dwóch miesiącach jest szczególnie widoczny wśród najmłodszych respondentów (mających od 18 do 24 lat).

Pierwszy raz w historii badań CBOS sytuacja Kościoła w Europie i na świecie częściej postrzegana jest negatywnie niż pozytywnie. Pozycja Kościoła katolickiego w Polsce oceniana jest przez badanych wprawdzie wyraźnie lepiej niż ogólnie w Europie, czy też na świecie, jednak i w wymiarze krajowym zauważalny jest, zwłaszcza w ostatnich miesiącach, wzrost ocen negatywnych, który prawdopodobnie można wiązać m.in. z szeroko komentowanym i oglądanym filmem „Kler”.

Co jednak istotne, wzrost krytycyzmu w ocenie sytuacji Kościoła w Polsce w żaden sposób nie wpływa na monitorowaną religijność Polaków, która – mierzona deklaracjami wiary i praktyk religijnych – od wielu lat pozostaje stabilna. Niezmiennie mniej więcej połowa dorosłych respondentów zalicza się do grona wierzących i regularnie praktykujących religijnie. Także w ostatnich dwóch miesiącach deklaracje wiary i praktyk religijnych Polaków w zasadzie się nie zmieniły.

***

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (340) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 6–13 września 2018 roku na liczącej 1023 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (341) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 4–11 października 2018 roku na liczącej 1016 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

TV Lumen

Dzisiaj jest

sobota,
17 listopada 2018

(321. dzień roku)

Święta

Sobota, XXXII Tydzień zwykły
Rok B, II
Wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej, zakonnicy

Licznik

Liczba wyświetleń:
2854337